Pierwszy w historii klubu mecz o awans do fazy grupowej ligi mistrzów. Większość typowała, że faworyzowany Tottenham rozniesie szwajcarski zespół, a to Young Boys mógł roznieść Anglików. Na szczęście mecz zakończył się wynikiem tylko 3-2 dla gospodarzy.
Piłkarze Spurs od początku spotkania wyglądali niepewnie i ich gra była bardzo nerwowa. Dużo niecelnych podań, straty piłki i nieporozumienie musiało poskutkować w postaci straty bramek.
Już w czwartej minucie meczu żółtą kartką został ukarany lewy obrońca Tottenhamu Benoit Assou-Ekotto. Moim zdaniem sędzia trochę przesadził z tą karą dla Kameruńczyka.
Chwile po tej sytuacji gracze gospodarzy zdobywają bramkę na 1-0. Strzelcem gola był Lulić. Zapewne nie jeden z kibiców Tottenhamu pomyślał, że ta bramka to wypadek przy pracy i koguty za chwilę się obudzą.
Niestety kogutów strata bramki nie obudziła i po zaledwie 14 minutach meczu Tottenham przegrywał 2-0. Kolejne fatalne błędy w obronie i na listę strzelców wpisuje się Ntsama.
Podopieczni Redknappa próbowali skonstruować jakąś dogodną sytuację do strzelenia bramki, bez pozytywnego skutku.
Gospodarze wyszli do tego meczu bardzo zmotywowani i każdy z nich grał z pełnym zaangażowaniem. Aż żał było patrzeć jak Szwajcarski zespół bawi się z czwartą drużyną najsilniejszej ligi świata.
Błędy się mnożyły i tym sposobem w 28 minucie bramkę na 3-0 zdobywa Hochstrasser. Przecierałem oczy patrząc na to co się dzieje na boisku. Zresztą chyba sam trener gospodarzy nie wierzył w taki tok wydarzeń.
W 36 minucie Huddlestone zastąpił na boisku Assou-Ekotto. Po tej zmianie zauważalne było ożywienie w grze Tottenhamu. W 42 minucie po rzucie wolnym wykonywanym przez Gareth Bale’a do siatki Young Boys Berno trafił głową jeden z współwinowajców straconych bramek Sebastien Bassong.
Drugą połowę Tottenham rozpoczął z kolejną zmianą w składzie. Niko Kranjcar zastąpił kolegę z reprezentacji Chorwacji Lukę Modricia. Londyńczycy drugą połowę rozpoczęli ambitniej, jednak bez efektów. Piłkarze Tottenhamu przeważali, ale nie byli oni tacy konsekwentni w swojej grze jak ich przeciwnicy podczas pierwszych 45 minut.
W 66 minucie kontuzji pachwiny doznał Jermain Defoe. Zastąpił Robbie Keane.
W ostatnim kwadransie meczu gospodarze mieli 2-3 bardzo dobre sytuacje do strzelenia bramki. Na ich nieszczęście niewykorzystane sytuację się mszczą. W 83 minucie świetne zgranie Robbie Keane’a i Romana Pavlyuchenki dało bramkę. Super Pav strzela fenomenalnego gola.
Podsumowanie:
Gdybym nie wiedział, z kim gra dzisiaj Tottenham i miałbym zgadywać, to po tym, co zobaczyłem w pierwszej połowie meczu powiedziałbym, że graliśmy z Manchesterem United albo może z Barceloną.
Wydaje mi się , że Tottenham przyleciał do Szwajcarii zbyt pewny siebie. Sądzę, że piłkarze Spurs sądzili, że mecz sam się wygra, bo to tylko zespół szwajcarski. Jednak jak się okazało zespoły ze „słabych?” lig europejskich potrafią pokonać o wiele wyżej notowanych rywali.
Jest jedno usprawiedliwienie dla kogutów… był to pierwszy w historii klubu mecz o awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów i na pewno nogi miały prawo im zesztywnieć.
Skład Young Boys Berno (4-2-3-1):
Wolfli – Spycher, Jemal, Affolter, Sutter – Hochstrasser, Doubai – Lulic, Costanzo (65’ Schneuwly), Degen (Raimondi) – Ntsama
Skład Tottenhamu:
Gomes – Assou-Ekotto (36’ Huddlestone), Dawson, Bassong, Corluka – Bale, Modric (46’ Kranjcar), Palacios, Dos Santos – Pavlyuchenko, Defoe (66’ Keane)
Żółte kartki:
Ntsama (72’) - Assou Ekotto (4’), Bassong (68’)
Tutaj możesz dodać swój komentarz, w tym celu wypełnij poniższy formularz.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
| Użytkowników w sumie: | 599 |
| Komentarzy w sumie: | 4813 |
| Aktualności w sumie: | 1806 |
| Kategorii w sumie: | 62 |
| Użytkownicy online: | 7 |
| Gości online: | 65 |
| Wszystkich wyświetleń strony: | XXXXX |
| Wraz z rozpoczęciem sezonu na naszej stronie rusza konkurs typerski. Konkurs potrwa przez pół sezonu, czyli 19 kolejek. Nagrodzonych zostanie czterech najlepszych typerów. Do wygrania jest: plecak Tottenhamu, szalik Tottenhamu, kubek Tottenhamu i brelok Tottenhamu. |
18.08.2010 | 15:11
wyślij prywatną wiadomość