Po wczorajszej porażce w Pucharze Ligi z Manchesterem 2-0 pozostał pewnie nie tylko u mnie lekki niedosyt. Jak pierwszy kwadrans zapowiadał interesujący mecz, tak po stracie bramki naszym zawodnikom odechciało się grać, a na murawie zaczęło powiewać nudą. O drugiej połowie zapomnijmy. Po stracie drugiej bramki paliła się tylko mała iskierka nadziei, że nasi zawodnicy postawią wszystko na jedną kartę i zaatakują bardziej zdecydowanie. Ci co tak myśleli jak bardzo się pomylili.
Czego tak naprawdę nam zabrakło aby pokonać MU?? Czy aby na pewno chcieliśmy ten wygrać ten mecz? Przecież dla niektórych graczy była to znakomita okazja, aby pokazać Harremu, że myli się nie stawiając na nich a na innych zawodników. Okazało się że nie bo zawsze lepiej polecieć z płaczem do prezesa że się nie gra, że trener faworyzuje innych itp. Wciąż wydaje się że jest zbyt mała rywalizacja u nas na niektórych pozycjach.A może zabrakło motywacji?Już od niedzieli czytaliśmy wywiady z trenerem, z zawodnikami którzy podkreślali, że najważniejsza jest liga. A puchary krajowe to wszystkie wielkie zespoły traktują je po macoszemu. To wystarczy przeanalizować ostatnie 5 sezonów i sprawdzić ile czołowych drużyn dochodziło do półfinału albo do finału.
Jak się słyszy że MU, Chelsea czy Arsenal odpuszczają sobie puchary krajowe to jest w błędzie. nie będę przytaczał tutaj statystyk, zachęcam do sprawdzenia samemu. Można zauważyć że czołowe drużyny nie wystawiają najmocniejsze składy, świadczyć może tylko o tym jakim bogactwem dysponują trenerzy choćby Arsenalu czy Manchesteru. Bo jak widać to nawet Ci młodzi
zawodnicy którzy siedzą na ławce w swoich klubach, to gdy tylko przychodzi szansa sprawdzenia się w Pucharze Ligi czy Anglii pokazują swój potencjał oraz nie małe umiejętności. Może gdyby od początku wszyscy by się nastawili że jedziemy do Manchesteru wziąść rewanż za ostatni finał to może by tej motywacji i sportowej chęci podjęcia walki by nie zabrakło. Oczywiście, nietrudno się nie zgodzić że lepiej zająć 4 miejsce w lidze niż wygrać jakiś puchar krajowy. Tylko czy nasza kadra będzie wstanie utrzymać się w dobrej formie przez cały sezon? Miejmy nadzieję że tak.
Przeglądając kiedyś końcowe tabele z ubiegłych lat w Premier League zauważyłem ciekawą rzecz, a mianowicie zaciekawił mnie bilans bramek strzelonych i straconych w ostatnich sezonach w lidze. O tuż pod względem strzelania bramek to niejednokrotnie zajmowaliśmy miejsce w pierwszej czwórce. Widać że lubimy grę ofensywną i strzelamy sporo bramek. Ale niestety nie przekładało się to na tak wysokie miejsce w tabeli jak byśmy sobie to wszyscy wymarzyli. Cóż gdy w rankingu traconych bramek już nie jest tak różowo. A przecież nasza linia obrony nie należy wcale do najsłabszych lub co najmniej przeciętnych, jak by to sugerowała ilość traconych bramek. Więc w czym tkwi szkopuł nie wiadomo. A może linia defensywna to nasza Pięta Achillesowa?
Cóż znów z niepokojem będę oczekiwał następnego spotkania w lidze na trudnym terenie, gdzie Everton na pewno nie sprzeda skóry łatwo. Pamiętamy doskonale jak w ubiegłym sezonie doskonale spisywała się Aston Villa i nic nie wskazywało że Arsenal po słabym początku będzie wstanie dogonić Villa w walce o 4 miejsce. Jak się okazało to gdy tylko przyszedł słabszy okres dla ekipy z Birmingham, Kanonierzy wykorzystali to bezlitośnie.
W tym sezonie o 4 miejsce będzie walczyło aż cztery drużyny - Liverpool, Aston Villa, Manchester City i My.
Miejmy nadzieję że zwycięsko wyjdziemy z tej konfrontacji.
Tutaj możesz dodać swój komentarz, w tym celu wypełnij poniższy formularz.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
| Użytkowników w sumie: | 660 |
| Komentarzy w sumie: | 5368 |
| Aktualności w sumie: | 1989 |
| Kategorii w sumie: | 65 |
| Użytkownicy online: | 0 |
| Gości online: | 15 |
| Wszystkich wyświetleń strony: | XXXXX |
| Aktualnie brak konkursów |
30.03.2010 | 18:05
wyślij prywatną wiadomość