W tym sezonie bardziej niż w ostatnich latach odnowiła się wiara, że wreszcie Tottenham posiada możliwość zakwestionowania pozycji czterech czołowych klubów takich jak Manchester United, Chelsea Londyn, Fc Liverpool oraz Arsenal Londyn.
Harry Redknapp wydaje się że ustabilizował skład. Sprowadził kilka nowych twarzy jak i " Starego Dobrego Defoe". Po znakomitym początku sezonu wielu fanów głośno zaczęło mówić nawet o mistrzostwie, ale po konfrontacji z drużynami z Top 4 i bilansie-1 zwycięstwo i 3 porażki oraz wpadka u siebie z przeciętnym Stoke przyszły chwile wątpliwości. Zastanawiałem się sam niejednokrotnie czy aby forma przyszła nie za szybko a zwycięstwa na początku sezonu to nie jest może "fałszywy świt Kogutów", w stylu jaki doświadczaliśmy w ostatnich latach.
Urazy po raz kolejny wpłynęły na postawę drużyny:
1.Luka Modric, który bez wątpienia najbardziej kreatywny gracz (a według mnie to najlepszy pomocnik jaki zawitał na WHL od czasu Ginoli) obecnie wznowił treningi po kontuzji złamania kości strzałkowej stopy. Od 4 kolejki jest poza składem a obecnie minęa 13 kolejka.
2. Ledley King już zdążył nas przyzwyczaić że jak nie jest kontuzjowany to może grać tylko raz w tygodniu.
3. Po drodze Jonathan Woodgate i Michael Dawson doznali kontuzji i drużyna została bez środka obrony na której zaczął nawet grać nasz defensywny pomocnik Tom Huddlestone nas nasze szczęści z dużym powodzeniem.
4.Do tego doszła kontuzja kostki Aarona Lennona. Jak tylko wrócił na Wigan efekty były widoczne oraz jak bardzo jesteśmy od niego zależni.
Na drodze do Top 4 byliśmy już wiele razy ale za każdym razem czegoś nam brakowało. Tak było za M. Jola a po fiasku z Ramosem. A gdzie byliśmy w tabeli dokładnie rok temu (plus minus parę tygodni) gdy stery obejmował Harry Redknapp?? Z drużyny która w końcu miała zacząć odgrywać poważną rolę staliśmy się "chłopcami do bicia" a widmo spadku zaglądało nam w oczy.
W Harrym Redknappie w końcu możemy mieć menedżera, który wie, czego potrzeba, aby zbudować drużynę, która może rzucić wyzwanie innym klubom o miejsce gry Lidze Mistrzów, ale to oznacza wielkie zmiany w naszym obecnym systemie, korzenie są obecnie określone i w ciągu najbliższych kilku lat powinni wszyscy zobaczyć korzyści z realizacji środków. Do tego dochodzi budowa nowego stadionu - przecież nikt przy zdrowych zmysłach w kryzysie nie będzie wydawał fortunę na stadion jeśli nie ma jakiegoś planu nie na następny rok na na następne 10 lat.
Czytając podsumowania finansowe naszego klubu nasunęło mi się pytanie - skoro mamy jedne z najlepszych wyników w PL, a zasoby finansowe powinny sprawić że to do naszego klubu powinni zawitać najlepsi zawodnicy z całego globu. to dlaczego tak się nie dzieje? I ciągle marzymy sobie i marzymy.
Wydaje się że w końcu nasz prezes otoczył się odpowiednimi ludźmi jak i managerem którzy nie będą sobie nawzajem przeszkadzać, jak to było w ostatnich kilu latach, a pomagać i razem dążyć do obranego przez klub celu.
Musimy być cierpliwi, jak wszystkie dobre rzeczy wymagają czasu, wystarczy spojrzeć na Arsene Wengera i Sir Alexa Fergusona i co udało im się osiągnąć i jak długo to im zajęło... to nastąpi, ale musimy dać naszym pełne poparcie i wierzyć że wszystko zmierza w dobrym kierunku.
P.s. Jako, że jest to mój pierwszy felieton a grypa dopadła mnie na całego to mam nadzieję, że nie ostatni proszę o wyrozumiałość.
Wszelkie krytyczne opinie są mile widziane. Pragnę przytoczyć słowa Ryszarda Ochuckiego "Przecież i mi i Im chodzi o dobro naszego klubu. Szczerość w naszym klubie to norma" :)
Tutaj możesz dodać swój komentarz, w tym celu wypełnij poniższy formularz.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
| Użytkowników w sumie: | 660 |
| Komentarzy w sumie: | 5368 |
| Aktualności w sumie: | 1989 |
| Kategorii w sumie: | 65 |
| Użytkownicy online: | 1 |
| Gości online: | 14 |
| Wszystkich wyświetleń strony: | XXXXX |
| Aktualnie brak konkursów |
14.04.2010 | 19:42
wyślij prywatną wiadomość