Manchester United, Manchester City, Chelsea, Arsenal, a nawet Liverpool, jeżeli zapytamy przeciętnego kibica Ligii angielskiej o faworytów do zdobycia mistrzostwa te drużyny są najczęściej wymieniane. Bardzo rzadko (chyba, że przez najwierniejszego fana) wśród tych drużyn znajdzie się Tottenham. A jednak jeżeli spojrzymy na aktualna tabele Premiership to właśnie koguty zajmują bardzo dobre trzecie miejsce i nie stoją na straconej pozycji jeśli chodzi o atak na liderująca dwójkę z Manchesteru. Ostrogi w tym sezonie zostawiły w pokonanym polu Arsenal, Liverpool i podzielili się punktami z Chelsea choć mieli szansę na komplet 3 oczek, ale John Terry w ostatniej akcji meczu kapitalną interwencją pozwolił The Blues wywieść 1 punkt z White Hart Lane. Apetyty kibiców The Spurs zostały tak rozbudzone, że nikt już nie mówi o walce o Ligę Mistrzów. Wszyscy mówią o mistrzostwie Anglii. Czy jednak jest to możliwe? Czy realne jest to aby puchar powrócił do północnego Londynu po pięćdziesięciu dwóch latach? Czy scenariusz, że Tottenham zostawia za sobą naszpikowany gwiazdami City, że pozbawia mistrzostwa Sir Alexa Fergusona i jego Manchester United, że jest lepszy od Romana Abramowicza i jego Chelsea jest możliwy? Brzmi to jak bajki, albo scenariusz do filmu si-fi. Jedno jest pewne Tottenham jest mocny w tym sezonie i nie należy go lekceważyć. Przemawia za nim kilka argumentów, a właściwie kilka poszczególnych jednostek, ale też potrzebne jest odpowiednie działanie władz londyńskiego klubu do tego aby w połowie maja północny Londyn oszalał ze szczęścia. Działanie w zasadzie jest proste: NIE SPRZEDAJEMY!
Koguty dysponują niesamowitą drugą linią, w moim odczuciu najlepszą w całej Premiership. Bale, Modric, Parker, van der Vaart to po prostu mieszanka wybuchowa. O Walijczyku nie ma w zasadzie co dużo pisać. Każdy przeciętny Kowalski który interesuje się piłka wie o co, właściwie o kogo chodzi. Szybkość, zwinność, drybling, nieprzeciętność, wykończenie akcji, dośrodkowanie, te wszystkie cechy Bale posiada. Jest jednym z najlepszych skrzydłowych świata. Koguty kupiły go za 7 mln funtów. Dziś jego cena jest delikatnie mówiąc znacznie wyższa. Bale to typ zawodnika, który jeśli drużynie gra nie siedzi bierze piłę, rozpędza się i jedną akcją zmienia oblicze spotkania. Czy jest w ogóle na świecie jakiś menager, który nie chciał by mieć Bale w swoim składzie? I tu właśnie jest problem dla The Spurs. Takiego człowieka na świecie nie ma. I kwestią do rozważenia pozostaje to czy Walijczyk będzie w stanie oprzeć się kontraktowi gwarantującemu mu podwojenie zarobków?
Patrzmy dalej, Luka Modric. Jeszcze przed sezonem wydawało się, że jego transfer do niebieskiej części Londynu jest przesądzony. Tymczasem Modric został, choć nie chciał. Wszyscy mówili że sprawdzi się stare powiedzenie, że z niewolnika nie ma pracownika. Owszem jest! Luka pokazał że jest profesjonalistą w 100%. No wyobraźmy sobie taka sytuacje:
Pracujemy w korporacji dajemy z siebie wszystko nagle przychodzi szef i mówi:
-Słuchaj stary jest oferta z innego działu, większe zarobki itp. Nie będziemy ci robić problemów jak chcesz się przenieść
Normalna ludzka reakcja wygląda następująco: -zajebiście!
Tymczasem po kilku dniach szef wraca i mówi:
-Wiesz co jednak zostajesz u nas sorry winnetou.
Czy ktoś dalej by spełniał swoje obowiązki tak sumienie jak przed ta sytuacją? Ja nie bardzo. Modric tymczasem nie tylko dalej je wykonuje tak jak wykonywał, ale robi to LEPIEJ! Ostoja zespołu, człowiek gwarantujący spokój w środku pola. Jednak problem podobny jak z Balem. Zbliża się zimowe okienko transferowe i angielskie media już prześcigają się w newsach gdzie to Modric nie zagra i ile na tym zarobią koguty.
Mógłbym po kolei opisywać każdego z pomocników The Spurs rozwodząc się nad jego umiejętnościami i rola w zespole ale wtedy nikt z was by tego „felietonu” nie przeczytał. Każdy kto wszedłby i zobaczył jego długość automatycznie zamknąłby przeglądarkę. Krótko więc Parker- najlepszy transfer Tottenhamu od lat. Żelazne płuca i pracowitość od pierwszej do ostatniej minuty, van der Vaart podobnie jak bale jednym strzałem zmienia oblicze spotkania. Nie należy także pomijać Sandro który po ostatnim meczu z Norwich znalazł się w jedenastce kolejki. Sandro to typ zawodnika który nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Jeżeli do zdrowia wrócą Lennon i Huddlestone to ta mieszanka stanie się jeszcze bardziej wybuchowa niż była.
Tottenham jednak oprócz znakomitej drugiej linii ma także bardzo solidna defensywę dowodzona przed kapitana Kinga, zawodnik o najdłuższym stażu w klubie, Ledley jest produktem akademii piłkarskiej Tottenhamu.. A gdy do tego dołożymy Kaboula obrońcę dysponującego kapitalnymi warunkami fizycznymi który ma szczęście do strzelania goli, które zostaną zapisane w historii Spurs. To on zdobył wyrównującą bramkę w meczu z Aston Villa, którym Tottenham świętował 125 lat istnienia. Kaboul zdobył też zwycięską bramkę na The Emirates Stadium, dając Kogutom pierwsze wyjazdowe zwycięstwo nad Arsenalem od 17 lat. i teoretycznie tych słabszych: doświadczonego Gallasa i Corluke zawodnika który może grac zarówno na środku jak i na bokach obrony, oraz znakomitych bocznych obrońców Assou Ekotto i Keyla Walkera obrońcę, choć do niego to miano nie pasuję w 100% ponieważ równie często widujemy go pod polem karnym rwali jak pod własnym, to otrzymujemy przepis na wyborną defensywę. Nie sposób także pominąć Dawsona zawodnika który dwa lata temu zgarnął nagrody: One Hotspur Player of the Season, Boxholders Player of the Season i Supporters' Clubs Player of the Year.
Nawet jeśli jakiś zawodnik przedrze się przez szyki obronne kogutów to zostaje mu do zrobienia jeszcze jedna, nie łatwa rzecz. Pokonanie Brada Friedela. Czy jesteśmy w ogóle w stanie wyobrazić sobie kolejkę ligowa bez amerykańskiego bramkarza? Od 7 lat nie! Friedel nieprzerwanie stał między słupkami najpierw w Blackburn Rovers, potem w Aston Villi i teraz strzeże dostępu do bramki Totenhamu. Bramkarz, który nie popisuje się ekwilibrystycznymi obronami, który nie szaleje między słupkami a zwyczajnie robi swoje, najprostszymi środkami. Jego doświadczenie i ogranie na angielskich boiskach jest nieocenione. Ostrogi zrobiły świetny interes ściągając go na White hart Lane, ponieważ gwarantuje spokój i poziom którego kibice The Spurs nie uświadczyli za kadencji Gomesa.
Na koniec zostawiłem atak. Na razie wszystko wygląda jak najbardziej OK. niekwestionowane miejsce w wyjściowej jedenastce ma Adebayor. Jednak jego pozostanie na wiosnę w północnym Londynie jest wątpliwe. Kogutów zwyczajnie nie stać na wykupienie Togijczyka. A szkoda. O roli Adebayora mogliśmy się przekonać chociażby w ostatnim meczu z Norwich kiedy to ściągnął na siebie trzech obrońców kanarków i podał piłkę, zostawiając Bale’owi otwarta drogę do bramki. Znakomity napastnik o kilka klas lepszy od Pavlyuchenko i Defoe. Ciężko będzie go zastąpić. Mówi się o ściągnięciu Podolskiego. Jednak czy Poldi jest w stanie sobie poradzić w innym miejscu niż Kolonia?
Koguty mogą powalczyć o mistrza jeżeli nie strąca najważniejszych zawodników. Plusem dla Lilywhites jest tez fakt ze mogą się w 100% skupić tylko na lidze. Nie Graja już wszakże w Europie czego można było się spodziewać w końcu Harry Redknapp nie traktował poważnie tych rozgrywek
Zakończę krótko. Kibice odwiecznego rywala kogutów Arsenalu otwarcie mówią, że walka o tytuł jest przegrana. Teraz celem jest wyższa pozycja w lidze na koniec sezonu od Tottenhamu. Na te wypowiedzi przychodzą mi do głowy słowa klasyka „He He He”.
Tutaj możesz dodać swój komentarz, w tym celu wypełnij poniższy formularz.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
| Użytkowników w sumie: | 659 |
| Komentarzy w sumie: | 5360 |
| Aktualności w sumie: | 1986 |
| Kategorii w sumie: | 65 |
| Użytkownicy online: | 0 |
| Gości online: | 11 |
| Wszystkich wyświetleń strony: | XXXXX |
| Aktualnie brak konkursów |
21.01.2012 | 00:40
wyślij prywatną wiadomość